Jak połączyć życie w Holandii z motocyklową przygodą w Polsce?
Życie na emigracji to dla wielu stan tymczasowy, choć często przeciąga się w lata. Zdarza się przez to tak, że odkładamy marzenia na boczny tor, myśląc: „Zrobię prawko, jak wrócę do Polski, tam będzie prościej”. W efekcie mijają kolejne sezony, a my wciąż jesteśmy tylko obserwatorami.
Prawda jest taka, że miejsce zamieszkania nie musi być barierą. Jeśli mieszkasz w Holandii, zrobienie uprawnień na miejscu to po prostu praktyczny wybór, który otwiera drzwi do pasji po obu stronach granicy.
Prawko w NL, jazda w PL – największa obawa?
Holenderski dokument to ten sam unijny standard co prawko zrobione w Polsce. Gdy przyjeżdżasz do Polski na urlop, możesz wskoczyć na motocykl i dołączyć do nas na wspólny Ride Out czy szkolenie techniczne na torze. Zamiast spędzać wakacje na planowaniu kursu w kraju, spędzasz je po prostu jadąc przed siebie z ekipą.
Jak ugryźć temat za granicą?
Holenderski system (CBR) uchodzi za trudny, głównie przez język. Ale da się to obejść. W Hoorn działa MotoMundo – ekipa, która pomaga Polakom ogarnąć ten proces „po ludzku”.
Nie musisz znać niderlandzkiego, żeby zrozumieć, jak wejść w zakręt, bo instruktor tłumaczy Ci to po polsku. Egzaminy teoretyczne zdaje się z tłumaczem, a stres związany z formalnościami schodzi na dalszy plan.
W MotoMundo mają też życiowe podejście do sprzętu – jeśli obawiasz się gabarytów motocykla, dostępne są maszyny obniżone pod osoby o niższym wzroście.
Eksperckie podstawy, polska społeczność
Holandia ma jedną z najbezpieczniejszych infrastruktur drogowych na świecie. Ucząc się tam, zdobywasz nawyki, które w Polsce czynią Cię po prostu lepszym i bezpieczniejszym kierowcą.
Robisz uprawnienia tam, gdzie aktualnie żyjesz, a my w Polsce czekamy na Ciebie z gotowymi trasami i wydarzeniami. Twoja przygoda może zacząć się w Hoorn, ale jej najciekawsze etapy mogą dziać się na naszych wspólnych wyjazdach w kraju.
Jeśli masz blisko do Hoorn, zagadaj do teamu z MotoMundo. To dobry punkt startu, żeby w najbliższe wakacje wpaść do nas do Polski już na własnych dwóch kołach.
